O mnie i o tym blogu - kto tu pisze i po co
Nie podam nazwiska. Nie powiem, na kogo głosuję. Powiem za to, co mnie wkurwia – i to w zasadzie cały program tego bloga.
To miała być zwykła zakładka „O mnie”. Wyszło jak zwykle – oświadczenie.
Kim jestem 👹
Nie powiem.
I nie, to nie jest tani chwyt marketingowy. Polska to niby kraj demokratyczny, wolność słowa, konstytucja, wszystko pięknie wydrukowane. W praktyce wystarczy jeden tekst, który nie spodoba się niewłaściwej osobie, i nagle masz pod blokiem pseudokibica albo pseudopatriotę z bardzo konkretnym poglądem na temat twojej twarzy.
Nie mam na to ochoty. Więc na razie się nie odkrywam.
Co mogę powiedzieć? Jestem z Polski. Mieszkam tu, płacę tu podatki, stoję tu w kolejkach.
Uważam się za patriotę. Tylko nie takiego, jak się niektórym wydaje – bez szmaty na szyi, bez rac, bez wrzasku, że „Polska dla Polaków”, jakby ktoś inny się o nią bił.
Dla mnie patriotyzm to troska o to, żeby w tym kraju dało się normalnie żyć. Nie przynależność do plemienia.
Reszta wyjdzie w praniu.
O czym jest ten blog 😤
O wszystkim, co mnie wkurwia.
Tak, to cały program. Serio.
Polityka – bez względu na to, która strona akurat odpierdala. Media – które kłamią, naginają i podkręcają, niezależnie od tego, komu kibicują. Absurdy codzienności – urzędy, algorytmy, internetowe mądrości, ludzie. I cokolwiek jeszcze wpadnie mi do głowy o trzeciej w nocy.
Partia? Nie ma znaczenia. Wyznanie polityczne? Kurwa, żadnego. Jak ktoś robi coś głupiego, to jest głupie – niezależnie od tego, jakie ma logo na marynarce.
Dlaczego mogę pisać, co chcę
Bo to mój blog.
Ja płacę za hosting. Ja płacę za domenę. Nikt mnie nie sponsoruje, nikt mi nie daje przekazów dnia, nikt nie zatwierdza tekstów.
Zarobki? W zasadzie nieistotne. Jeśli kiedyś uda się coś tu sprzedać – super, nie będę udawał, że nie. Ale nie po to to zakładam.
Zakładam to, bo zawsze chciałem pisać. Lubię pisać. Może zbierze się jakaś publika, może nie. Zobaczymy.
Reasumując
Nie wiesz, kim jestem. I dobrze.
Nie wiesz, na kogo głosuję. Bo to nie ma znaczenia.
Wiesz za to, co mnie wkurwia. Bo będę o tym pisał.
Jak ci się nie podoba – internet ma jakieś kilka miliardów innych stron. Drzwi są tam, gdzie zawsze.
A jak zostajesz – to cześć. Rozgość się.
Elo.